poniedziałek, 25 lipca 2016

Jak to możliwe, że stres potrafi skutecznie utrudnić odchudzanie, a nawet powodować przyrost masy ciała? Jak temu zaradzić? Dlaczego warto wykorzystać urlop na postawienie kropki i zaczęcie nowego zdystansowanego życia? Jaka aktywność fizyczna będzie najlepsza dla początkujących?



Urlop to czas dla Ciebie. Oderwanie się od codzienności. Zmiana klimatu. Ładowanie baterii na cały następny rok pracy. I nie ma większego znaczenia czy lecisz na Maltę, jedziesz do Łeby, Zakopanego czy do znajomych na działkę. Wypoczniesz wtedy, kiedy sobie na to pozwolisz. Wtedy kiedy będziesz potrafiła oderwać się od codzienności i odstresować. A to wbrew pozorom nie jest takie proste.

Stres towarzyszy nam każdego dnia i wywołuje szereg negatywnych reakcji organizmu (więcej o tym pisałam TU). Radzenie sobie ze stresem to ważna umiejętność i naukę warto rozpocząć właśnie na urlopie. Wtedy po powrocie do codzienności, zdecydowanie łatwiej złapać dystans.
Co ciekawe większość z nas w ogóle nie łączy stresu z dolegliwościami czy chorobami które nas dotykają, a już kompletnie z problemami z utratą masy ciała. Jak rozmawiam ze swoimi pacjentami i pytam o stres, spotykam się ze zdziwieniem. Jak to? To ma to znaczenie? A jednak.

Stres powoduje iż poziom hormonu kory nadnerczy - kortyzolu jest stale na wysokim poziomie. A tak być nie powinno. Wysoki powinien być rano kiedy ma za zadanie poderwać nas łóżka. W miarę upływu dnia powinien spadać, aby najniższy poziom osiągnąć wieczorem. Oczywiście w ciągu dnia ma prawo wzrastać, ale wtedy kiedy ma nas mobilizować nas do działania np. przy pracy nad ważnym projektem, albo podczas ucieczki przed psem sąsiada. Nieustannie podniesiony poziom kortyzolu powoduje wzrost poziomu wielu hormonów, w tym insuliny. Insulina to taki wagonik ze strzałeczką. Wytwarza jest przez trzustkę wtedy, kiedy we krwi pojawia się glukoza. Insulina wrzuca tę glukozę "na pakę" i odtransportowuje wprost do komórek. Tam niewykorzystana energia zamienia się w tłuszcz.
Opowiem w skrócie jak wygląda trawienie przykładowego obiadu. Weźmy na przykład kaszę gryczaną z warzywami, pestkami słonecznika i oliwą z oliwek, posypaną świeżą bazylią. To danie ma niski indeks glikemiczny i w normalnych warunkach nie spowoduje ogromnego wyrzutu insuliny do krwi, a tym samym zostanie bez problemu strawione bez obaw o naszą sylwetkę.
A teraz wyobraź sobie że nasz obiad już na starcie napotyka bandę insulinowych wagoników (za sprawą podniesionego poziomu kortyzolu). Pomijając już te które swoją obecnością sam wyzwoli. Co się wtedy dzieje? Na naszej insulinowo - komórkowej trasie aż wrze.
A teraz dodajmy do tego zwolniony metabolizm ponieważ zmęczone kortyzolem nadnercza metabolizm spowalniają . Muszą, to fizjologia. Jak goni Cię wściekły dzik masz uciekać. Nie możesz być głodna, nie możesz zajmować się trawieniem i innymi głupotami. Natura tak to obmyśliła i tak się sprawdzało od stuleci. Aby tego było mało stres hamuje wydzielanie soków trawiennych i wielu enzymów niezbędnych do trawienia. Nikomu nie trzeba tłumaczyć że jak coś zalega bo nie jest trawione jak trzeba, to fermentuje.
A jak fermentuje, to powstają gazy. A jak gazy, to wzdęcia.
Mamy odpowiedź dlaczego zestresowane osoby tyją i mają kłopoty ze wzdęciami, mimo iż jedzą właściwie.

Jak podczas urlopu odciąć się od codzienności i odkryć siebie na nowo?
 

Deleguj obowiązki 

Nie jedziesz na urlop po to aby zbierać ubrania po dzieciach, ścielić łóżka i ocierać sobie pot z czoła. Sprawiedliwie podziel kto co ma robić. Niech będzie jasne, że każdy ścieli swoje łóżko, układa swoje ubrania, pierze swoje skarpetki itp. Uczciwie podzielcie zadania, tak aby nikt nie był faworyzowany, i nikt nie był pokrzywdzony.

Nie spinaj się

Jesteś na urlopie. Planowanie czasu jest ważne, ale bez spinki. Jeśli wyjedziecie na rowery pół godziny później to świat się nie zawali. Nie rób afery i nie denerwuj się bo coś poszło niezgodnie z tym co sobie zaplanowałaś. No chyba że jesteś nad polskim morzem i idziecie na plażę o jedenastej. W tej sytuacji, aby oszczędzić sobie stresu lepiej pójść na rower. Plaża już o siódmej rano jest rozparcelowana. O jedenastej nie masz tam czego szukać ze swoim parawanem.

Ruszaj się

Ruch fantastycznie odpręża i rozładowuje stres. Dodatkowo wzmacnia mięśnie, spala tłuszcz, powoduje uwalnianie serotoniny (hormonu szczęścia), zrzuca zbędną wodę i wysmukla sylwetkę.

Celebruj czas i śpij długo

Wysypiaj się. Ciesz się porankiem. Wypij w spokoju kawę. Zjedz śniadanie. Rób to na co na co dzień nie masz czasu. Poczytaj książkę, gazetę, posłuchaj ciekawego wykładu online. Nie spiesz się. Zdejmij zegarek.


Uśmiechaj się

Nie patrz na ludzi jak na intruzów. Nie komentuj w co są ubrani. Że się nie uczesali. Że założyli skarpety do sandałów. Nic Tobie do tego. Uśmiechaj się i ciesz się dniem. 
Nie podnoś poprzeczki za wysoko

Nie planuj że codziennie będziesz biegała lub przeczytasz cztery książki.
Jedna przeczytana książka i bieganie co dwa czy trzy dni to też sukces. Naucz się dostrzegać małe rzeczy.


Relaksacyjny zestaw urlopowy

Zestaw kredek i kolorowanki dla dorosłych. To mój obowiązkowy zestaw nad jeziorem, na plaży, działce. Gdziekolwiek. Genialnie wypełnia czas i niesamowicie odpręża. Kupując je w sklepie pytajcie o kolorowanki antystresowe. Ja jak zapytałam sprzedawczyni w Empiku gdzie mogę znaleźć kolorowanki dla dorosłych, to pani stojąca obok posłała mi takie dwa spojrzenia, że o mało nie usiadłam. Uprzedzę Was, że inni urlopowicze dziwnie patrzą na kolorującego dorosłego, ale kto by się tym przejmował.
Telefon i wodę mam zawsze. Woda to nieodłączny element zarówno wypoczynku, jak i aktywności fizycznej. Ostatnimi czasy w sklepach pojawiła się butelka filtrująca Dafi. To świetne rozwiązanie na wyjeździe ponieważ gdziekolwiek jestem mogę nalać sobie wody z kranu i dzięki filtrowi z orzecha kokosowego wypić bez obaw. W domu mam filtry pod zlewem. Na wyjeździe musiałabym kupować wodę buletkową. Dzięki Dafi nie muszę. 
Filtr starcza na 150 litrów wody. Po tym czasie trzeba go wymienić.



Jaki aktywność będzie najlepsza dla początkujących na urlopie, tak aby nie nabawić się kontuzji, i nie zniechęcić na starcie?
  • spacery - idealne dla osób starszych i osób z małymi dziećmi których nie mamy z kim zostawić aby aktywnie spędzić czas samemu. Efekty regularnych spacerów bardzo szybko odczujemy na wadze i samopoczuciu, mimo iż z pozoru nie wymagają wielkiego wysiłku.
  • spacery szybkie, intensywne - to świetne przygotowanie do biegania. Po miesiącu takich intensywnych spacerów można rozpocząć krótkodystansowe bieganie polegające na truchcie lub biegi w wolnym tempie. Szybkie spacery poprawiają ogólną wydolność organizmu, a zwłaszcza oddechową. Wzmacniają mięśnie nóg, poprawiają przepływy, świetnie zrzucają nagromadzoną wodę.    
  • nordic walking - wykonywany prawidłowo pozwala spalić około 400 kcal w ciągu godziny. Działa zdecydowanie efektywniej niż spacer. Angażuje prawie wszystkie mięśnie, a dzięki kijkom zmniejsza ryzyko urazów.
  • jazda na rowerze - chroni stawy przed obciążeniem więc jest idealna dla osób z dużą nadwagą. Usprawnia przepływ krwi i limfy w nogach, oraz wzmacnia mięśnie nóg. Polecam osobom z żylakami, obrzękami, cellulitem.  
  • pływanie - angażuje wszystkie grupy mięśni, nie obciążając przy tym ani stawów, ani kręgosłupa. Świetnie wzmacnia kręgosłup, usprawnia krążenie żylne i limfatyczne.  
 






111 komentarzy:

  1. Małgosiu, ja zmieniając temat dzisiejszego posta, chciałam zapytać o nieszczelne jelito. Mianowicie od 3 dni stosuję suplementację, którą zaleciłaś i Twoją dietę. Akurat miałam wczoraj sok z buraka i postanowiłam, że sprawdzę efekty. Otóż po burakach w moczu śladu nie ma, czy mogę już zakończyć leczenie i uznać, że jelito się zregenerowało?:) dzięki za kawał pracy jaką wkładasz w bloga, moje ogromne gratulacje:) i dzięki za to jelito bez Ciebie nie wiedziałabym że taka dolegliwość w ogóle istnieje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie przerywaj leczenia. Przynajmniej przez 4 tygodnie i pamiętaj że teraz nie ma "hulaj dusza". Możesz sobie pozwalać na odstępstwa ale jelita musisz traktować z należytym szacunkiem ;)

      Usuń
    2. Po 3 dniach jakaś dieta pomaga ? Brzmi jak cud :D

      Usuń
  2. Fajny poradnik :) Ja szydełkuję dla odprężenia :D No i bez książki ani rusz, bo najlepiej odpoczywam zapominając o całym świecie przy czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do szydełkowania nigdy nie miałam drygu. Za to moja siostra potrafiła piękne rzeczy na szydełku wykonać.

      Usuń
  3. Witaj Małgosiu. Świetny artykuł. Właśnie też powoli doszłam do tego o czym piszesz. Trzeba cieszyć się małymi rzeczami a martwić dopiero dużymi. Ruch sam w sobie jest zbawienny przynajmniej dla mojej psychiki. Długo trwało zanim zrozumiałam o co w tym chodzi. No bo jak mam się cieszyć z tego że jestem cała spocona bo muszę ćwiczyć, biegać, przecież kolana bolą, a można sobie poleżeć, itp????? Czas kiedy idę biegać (przeważnie wieczorami 21-23) to mój czas sam ze sobą, bez ciągłego mamo, mamo... Oczywiście dzieci nie zostają same wtedy - są po kolacji i bawią się.
    Człowiek lepiej się czuje psychicznie, jeśli zmęczy się fizycznie.
    Szkoda że niektórym ludziom przeszkadza to że ktoś robi coś tylko dla samego siebie.
    Pozdrawiam
    Twoja stała czytelniczka M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis - tak zrobię! ;) 2 książki księdza Kaczkowskiego i Dowód wg Twojego polecenia zamówione, do urlopu dotrą. Pracuje ciężko, fizycznie i zamierzam ten urlop wykorzystać na maksa i potraktować jako pewien start do innego życia. Mam 30 lat i kiedyś skończony pierwszy etap studiów, wszyscy pukaja się w głowy, że już za późno coś zmienić, ale... zamierzam zapisac sie na magisterkę,dam z suebie wszystko. Coz mam do stracenia? Pozdrawiam Cie ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mocno trzymam za Ciebie kciuki ;)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci! W dzisiejszych czasach dobre słowo na wagę złota.

      Usuń
  5. Małgosiu masz zrobione brwi makijażem permamentnym? metoda piórkowa? ładnie, bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu mam problemy trawienne, zaparcia,wzdęcia,gazy a czasem biegunki.Wybieram się do lekarza, jakie badania mam wykonać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to już lekarz zaleci. Na starcie nie mów mu co ma Ci zalecić bo pośle Ci takie spojrzenie że buty Ci spadną ;)))

      Usuń
    2. Ale dobra. Przy zaparciach, gazach i wzdęciach koniecznie nietolerancje i TSH. Niestety niedoczynność często tak się objawia. Nie masz nadwagi? Opuchnięć?
      Miewasz biegunki więc ja bym też węszyła w kierunku IBS czyli zespołu drażliwego jelita. Czy te biegunki łączysz ze stresem? Czy pojawiają się po czymś konkretnym (jedzenie) czy w sytuacjach stresowych?

      Usuń
    3. Właśnie tego do końca nie wiem, mam dni że masakra ze wzdęciami,następnego dnia znowu zaparcia, potem biegunka po kilku a jem cały czas tak samo.

      Usuń
  7. Jakie piękne okoliczności przyrody :) Gdzie tak?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy wyceny diet z 10.06 to już wysłała Pani do wszystkich? Bo widzę , że w czwartek będą już z kokejnego tygodnia...a ja nic nie dostałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Odpowiadając na ten komentarz napisz mi z jakiego maila wysłałaś. Ja tego komentarza nie opublikuję a sprawdzę i napiszę do Ciebie.

      Usuń
  9. MałgosiU jak często można jeść szpinak ? Mam dostęp do świeżego z działki i czy no zjedzenie go trzy razy w tyg nie zaszkodzi ? W formie obiadu na ciepło, sałatki i koktajlu? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ale po 3 tygodniach zrób sobie przerwę na kolejne 3. I pij dużo.

      Usuń
  10. Wspaniały wpis ! Lepiej wytłumaczyć nam Małgosiu nie mogłaś.
    Pewnie narażę sie niektórym osobom pisząc to ale... Z własnego doświadczenia wiem , że niejednokrotnie sami jesteśmy winni stresowi jaki krąży wokół naszego życia :( sama u siebie zauważyłam , że dopóki nie nauczyłam się gospodarować własnym czasem dopóty moje życie było w ciagłym pospiechu takie porozrzucane , ciagle brakowało mi czasu na wszystko i nasilało wielki stres a co za tym idzie wiele dolegliwości nagromadziło się w moim organiźmie :( niestety urlop kończył się tym , że załatwiałam to co przez marnowanie czasu nieudało sie zrobić .
    Teraz rozplanowanie co do minutki dni pozwala na odpuszczenie sobie i wyluzowanie na urlopie. Niestety dolegliwości są spadkiem po stresie , ale dzięki Twoim Małgosiu dietom jakoś powoli je ogarniam.
    Właśnie tak jak piszesz , mamy teraz ten czas , czas urlopów , zresetowania się i rozplanowania co dalej po urlopie .
    Życze nam wszystkim dobrego rozplanowania swojego czasu, urlopowego odpoczynku na maxa :) i zrozumienia ,że jesteśmy wyjątkowi i nasze potrzeby są ważne i że nie jesteśmy ideałami i nie dajmy się zwariować tym wszystkim "krzyczącym" do nas internetu "piorącym mózg" postom , że musimy być idealnymi, ale kochajacymi ciepłymi matkami (sorry Panowie )wspaniałymi gospodyniami domowymi , idealnie wyglądajacymi kobietami ... niezawsze tak sie da i jak się to zrozumie to i stresu będzie mniej :) Buziaki dla wszystkich !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Święte słowa. Małgosiu trafiłam wczoraj na bloga i artykuły dokrora MCDougall'a , który pisze o tym, że jedzenie tłuszczów ma wpływ (negatywny) na trądzik. I chodzi tu też o tłuszcze w postaci awokado, olejów roślinnych itp.
    Czy wiesz coś na ten temat lub mogłabyś się odnieść?
    Recenzje z przeprowadzenia tej metody są całkiem pozytywne, a walczę z trądzikiem więc chętnie poznam Twoje zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się z tą opinią, ja moim pacjentkom z trądzikiem daję tłuszcz i efekt jest znakomity. Poza tym ja sama jem dużo tłuszczu i z cerą nie mam problemów.

      Usuń
    2. No właśnie też mi się to wydaje dziwne, co mnie zaintrygowało to fakt, że znalazłam przypadki wegan, którzy dzięki temu pozbyli się trądziku. Tak jest też w moim przypadku tzn dieta roślinna, a mimo to trądzik.

      Usuń
    3. Zbadaj hormony i zrób USG jajników.

      Usuń
    4. Małgosiu, ile jesz tłuszczu? Ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej. Nie odchudzam się, tylko utrzymuję wagę. Czy również mogę jeść sporo tłuszczu? Ostatnio przez kilka dni wyliczałam makro i wyszło mi, że zjadam średnio 35 % tłuszczy. Oczywiście w tym przeważają zdrowe tłuszcze. Jem awokado, różne ziarna, dodaję oliwę z oliwek, jem ryby itd. Czy to dobrze dla cery suchej? Co warto jeść przy takiej cerze?

      Usuń
    5. Ja jem 40 %. Przy suchej te 35% minimum.

      Usuń
  12. Witaj Gosiu, czekałam na nowy post z pytaniem... śledzę bloga wiernie od półtora roku i stosuje większość twoich przepisów, ale po raz pierwszy mam pytanie...:)
    Będąc na urlopie przeczytałam post o koktajlu z limonek i pietruszki i wiedziałam że zastosuje po powrocie. Zastosowalam, i moje pytanie brzmi : w poście napisałas ze po dwóch tygodniach koktajl możemy pić ok. 2 razy w tygodniu, a mi to tak zasmakowalo, tak wpasowuje się to w mój porządek (koktajl 5 40, rowerem do pracy, w pracy po 6 śniadanie) ze aż mi się żal robi ze musiałabym z tego rytmu wypaść... :) po koktajl czuje się świetnie, nie mam w ogóle ochoty na słodycze, cera widocznie mi się "rozjasnila"?:) no cud miód , czy mogę dalej pić ten koktajl codziennie? Czy zamienić go czymś innym ale równie "tresciwym " i pobudzającym, a nie tylko woda z miodem i cytryna...?:)
    Pozdrawiam, uwielbiam Cię
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia tak, możesz go pić codziennie. Możesz do niego dodać namoczone płatki owsiane lub ugotowaną kaszę jaglaną i zrobić taki koktajl sniadaniowy.

      Usuń
  13. Małgosiu ja jeszcze o śniadaniu biAlkowo tłuszczowy. Z racji pracy przy biurku takie było by dla mnie lepsze
    Co oprócz jajecznicy i omletow można??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasta z makreli, łososia.
      Pieczony indyk w formie wędliny z sałatką i winegretem.
      Rollsy z szynki i pesto.

      Usuń
    2. Dzięki Gosia, jadłam generalnie jogurt naturalny z owocami i płatki owsiane oraz otręby
      Ale przeczytałam że lepsze dlanie biurkowej będzie śniadanie bez węgli
      Nie biegnę do pracy. Spacerek 20,inut i jestem. Czy dobrze rozumiem,??

      Usuń
    3. Tak. Dla siedzących za biurkiem tak,ale jak jedziesz do pracy, dojeżdżasz do ja węgle bym dodała.
      Ja mam biuro w domu więc po śniadaniu mój dojazd do pracy to przejście do innego pomieszczenia.

      Usuń
    4. Wiesz. Ja jem w pracy. W domu woda z cytryną, potem spacerek do pracy piechotą i o 8 śniadanie
      I teraz nie wiem czy te węgle zjeść czy lepiej nie

      Usuń
    5. Śliczne dzięki

      Usuń
    6. A w takim razie kiedy węglowodany jeść?? chleb, kasze itp??

      Usuń
    7. Ale przeciez te węgle i tak potem zjem w ciągu dnia z innymi posiłkami, więc jaka jest różnica w tym, że nie zjem ich do sniadania? Co to daje? - w sensie jaki efekt, skoro suma dzienna węgli i tak będzie taka sama czy je zjem do śniadania czy potem.

      Usuń
    8. Jak to kiedy. W pozostałych posiłkach.

      Usuń
    9. Ok, tylko że na kolację też niewskazane węglowodany zlozone zbozowe tylko raczej sałatki. Więc jak to jest że lepsze biAlkowo tłuszczowe śniadanie dla siedzącej osoby, skoro np. Kasze, makaron zjem ma obiad?? Jaka to różnica?m

      Usuń
  14. dla mnie wystarczy tylko, że jestem w innym miejscu i codzienność dla mnie nie istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam pytanie dotyczące butelki filtrowanej. Czy jeśli wyjeżdżam za granicę, gdzie jest inna flora bakteryjna i nie zaleca się pić wody innej niż butelkowaną- butelka Dafi sprawdzi się i można ją użyć bez obaw? Bardzo prosiłabym o odpowiedź tylko taką pewną, a nie, że wydaje mi się... Z góry dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nie ryzykowała. Przerobiłam egipską faraonkę i jeśli w danym kraju zalecają tylko wodę butelkowaną, to ja się stosuję.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Tak myślałam, ale chciałam się upewnić. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Wiem, że miód w wysokiej temperaturze traci swoje wartości, a jak to jest z zamrożonym? Jeśli robię takie "lody" z jogurtu i miodu (w foremkach na patyku), to czy wtedy miód też jest bezwartościowy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Małgosiu, chyba specjalnie napisałaś to dla mnie:)
    pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu, czy jazda na rowerze tak 17/h to jazda rekreacyjna?? Czy już zaliczysz do większego wysiłku i policzenia 1,4 do zapotrzebowania kalorycznego??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy. Można jechać 17 kilometrów tempem "spacerowym" podziwiając przyrodę okoliczną, a można zasuwać tak że pot po tyłku Ci będzie spływał.

      Usuń
  19. Gosiu nie 17 km ale tempo 17/h. Pot spływa nie tylko po tyłku😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie.17km na godzinę prędkość jazdy.
      Dziennie z dwie godziny takiej jazdy

      Usuń
    2. Myślę że chodziło o 17 km na godzinę :) ciekawe tylko jak długo trwa ten wysiłek...

      Usuń
    3. 17 km/h to nie jest jakieś zawrotne tempo, ja po mieście na rowerze miejskim wyciągam średnio 15 km/h, a często muszę zatrzymać się na światłach. Po godzince takiego pedałowania trochę się spocę, ale bez przesady ;)

      Usuń
    4. Dwie godzinki takiej jazdy😄 i nie wiem jak pomnożyć czy 1,4 czy 1,2

      Usuń
    5. Hehe, po lesie po pagórkach lub górkach zapraszam 17/h 😁😁

      Inna jazda po mieście, inna po lesie a inna po szutrze

      Usuń
    6. Pewnie chodzi o tempo - 17 km na godzinę😉

      Usuń
  20. Małgosiu, jestem 3 tygodnie na Twojej diecie a moje TSH spało z poziomu 3.320 do poziomu 2,57 :) cholesterol też się obniżył. bardzo Ci dziękuję, kk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie powinno być właściwie te TSH? Tzn.jaka granica? Mam 2.239 i czy ono jest prawidłowe? Dodam że cholesterol 206 (przekroczony) i glukoza 103 (przy granicy) podwyższony poziom estrogenow,aktualnie przyjmuję hormony i zioła na pozbycie się obrzęku i wody z organizmu. Mam problem z schudnieciem. Czego powinnam unikać? Jakie jeszcze badania zrobić? Robiłam usg dróg rodnych i na prawym jajniku mam pęcherzyki,poza tym wszystko ok.

      Usuń
    2. TSH nie powinno być wyższe niż 2. Już powyżej stopuje metabolizm, a w jakim stopniu, to kwestia indywidualna.
      U Ciebie jest już kłopot z metabolizmem cukrów i cholesterolu, nie wiem jak się odżywiasz więc ciężko mi złapać punkt odniesienia ale zatrzymujesz też wodę więc powinnaś bardzo uważać i stosować tarczycową dietę aby nie pogarszać sprawy.

      Usuń
    3. Dziękuję,dobrze wiedzieć. Jeszcze w listopadzie 2015 TSH było 1.500 jak widać w ciągu tych kilku miesięcy znacznie poszło w górę. Odżywianie zdrowe,unikam jedzenia typu fast food,gazowanych słodkich soków itp.choć nie ukrywam że czasami coś "wpadnie" najgorzej to słodycze bo tu poleglam na całej linii. Niestety stres też robi swoje,nie ma dnia żebym się nie denerwowala. Jakie muszę zrobić jeszcze badania aby zapisać się do Pani po dietę?

      Usuń
  21. Małgosiu, moje pytanie utonęło gdzieś pod innym postem. Mam bardzo duże problemy z wypryskami na plecach. Wygląda to nieestetycznie i bardzo mnie to denerwuje, szczególnie latem. Cerę na twarzy mam praktycznie bezproblemową. Czy mogę sobie jakoś pomóc dietą? Z czego zrezygnować, co włączyć?
    Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I twarz masz ok? A to niespodzianka.
      Smaruj te wypryski na plecach olejem z czarnuszki.

      Usuń
    2. Dziękuję. Tak, z twarzą nigdy nie miałam problemów. Oczywiście zdarza się, że coś mi wyskoczy - w zależności od fazy cyklu. Ale są to zjawiska marginalne. Natomiast na plecach problem trwa i trwa. Posmarowałam pierwszy raz olejkiem, będę stosować regularnie

      Usuń
  22. Witaj Małgosiu,
    ja trochę nie w temacie ale ostatnio zrobiłam badania i wit. D3 mam na poziomie 11 trochę nisko i chciałam się zapytać z jakiej firmy ty używasz wit. d? bo muszę zacząć suplementować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj strasznie nisko. Ja mam 60.
      Kup sobie D3 firmy Solgar. Świetnie się przyswaja.

      Usuń
    2. W tabletkach czy płynną?

      Usuń
    3. Małgosiu, teraz pojawiła sie taka teoria , że D3 przyswaja sie tylko w obecności witaminy K2Mk7. Są takie zestawy ale drogie. Co uważasz na ten temat? Jesteś dla mnie guru zdrowotne a ja też mam niską D3 i stany depresyjne więc musze się ratować. Już sama nie wiem co łykąć na tą depresję a nie chcę psychotropów.... Pomóż proszę....

      Usuń
    4. To mit i z doświadczenia swojego i moich pacjentów z całą pewnością mogę powiedzieć że sama D3 wystarczy do podniesienia jej poziomu we krwi.

      Usuń
  23. Ja urlop zaczynam za tydzień. Będę pracować na działce i bardzo się z tego cieszę. Na co dzień mieszkam w Warszawie, więc chętnie pojadę do mamy i popracuję fizycznie w kompleksie ogródków działkowych - pozrywam ogórki, maliny, buraczki, będę pielić na grządce z kwiatkami. A jak nie będę pracować na działce, to będę chodzić na spacery, jeździć na rowerze i czytać zaległe książki i czasopisma. I zamierzam odpocząć :) O!

    OdpowiedzUsuń
  24. Malgosiu, jesli mowa o kortyzolu I nadnerczach, jak jesc zeby je najbardziej odciazac? Wiem, ze mozna tez wlaczyc suplmentacje ziolami, ktore wzmacnia nadnercza. Mozesz nam cos polecic?

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu czy tylko pocztą elektroniczna można zamówić dietę czy może gdzieś przyjmujesz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko online. Nie starczyłoby mi już czasu na przyjmowanie stacjonarnie, a nie ma tygodnia abym takiej oferty nie dostała z poradni przeróżnych i przychodni.

      Usuń
  26. Gosiu, masz pomysł,co dodać do melona, aby powstał dobry koktajl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gruszkę i truskawkę.

      Usuń
  27. Gosiu, jesli chodzi o przepis na lasagne, to mam wczesniej nie gotować makaronu? Tylko wlozyc na foremke i zapiekac tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gotujesz. Sos ma dużo wilgoci którą akurat makaron pochłonie.

      Usuń
  28. Gosiu mam cukrzycę 2 dzięki Tobie zschudłam 12 kg cukry mam bardzo dobre rano na czczo nie przekraczają 120 a po pośiłkach do 150 lecz mam problem z którym sobie nie radzę.mam rankę na duźym palcu prawej stopy wielkości 0.5cm na 0.5 i nie mogę tego zaleczyć stosowałam różne maści i kremy i nic.moźe twoje doświadczenie mi pomoże. Dziękuję za dzisiejszy super post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegiem z tym do lekarza. To częsta przypadłość u cukrzyków.

      Usuń
  29. Super wpis! Właśnie zaczynam urlop i co nieco dla mnie samej się przyda ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci zatem udanego i spokojnego urlopu.
      Serdecznie pozdrawiam ;)

      Usuń
  30. Malgosiu czekam na post o nabiale ;) pisalas ze bedzie na poczatku sierpnia ;) Mam pytanie. Jesli chce odstawic nabial ze wzgledu ma tradzik to czy maslo klarowane moge? A co z miekkimi margarynami? Dziekuje za odp i pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  31. A margaryne ? Chodzi mi o te miekkie bez utwardzonego tluszczu..

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię Cię czytać można się uśmiechnąć do monitora pośmiać :) dziękuję Ci za to :)

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba sama kupię taka kolorowankę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mogę doczekać się września, kiedy będę mogła w końcu trochę odpocząć od pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem nad polskim morzem i właśnie o 11 się rozkladamy bo wcześniej z dzieckiem małym (roczniak) się nie da.. rano biegalam 12 km, później kawa, śniadanie , nie spieszę się bo po co... zdążę się opalic, dziecko zdąży się znudzić wkoncu piaskiem... Gosiu nie zrozum źle mnie bo podziwiam cie za to co robisz ale sama biegalas codziennie dwa razy dziennie nawet wiec chyba rozumiesz jak to jest ze trzeba i tyle... no bo zeby dzien w dzien? ja nie biegam codziennie ale nawet te dwa- trzy razy na tydzień to raz ze musze bo sprawia mi to przyjemność a dwa jak nie pójdę to będę miała wyrzuty sumienia, bo pokus tyle a na plaży się leży.... Nieraz sie nie da tak calkowicie na luzie chyba. Mi zawsze towarzyszy jakieś poczucie obowiązku, poczucie winy jak wsuwam gofry, lody. I biegam bo musze to później jakoś spalić.hehe... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam Gosiu. Od dawna śledzę twojego bloga. Świetna robota, oby tak dalej. Podziwiam Cię za to co i jak to robisz. Ale mam pytanie na trochę inny temat. Natomiast chciałam prosić o poradę. Od kad urodziłam dziecko(teraz ma 2 latka) przy długich i częstych spacerach boli mnie noga od kolana w dół, takie jakby ciągnicie. Byłam u lekarza z tym, ale oglądając nogę powiedziała,że nic nie widzi i minie...to już 2 gie lato i nie mija.. Najgorzej jest w lato. Może poradzisz o jakie badania ewentualnie mogę poprosić, lub jak je wzmocnić. Jaka dietę byś poleciła? Ojej ale się rozpisałam. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje oko powinnaś zrobić prześwietlenie tej nogi. Albo USG. Może to jakieś zwapnienia.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź i pozdrawiam serdecznie. Na pewno się wybiorę :)
      Taka jeszcze jedno pytanko, co byś poleciła na wzmocnienie żył, bo niestety z wiekiem są coraz słabsze.

      Usuń
  37. Małgosiu a ta butelka na pewno dobrze filtruje? W domu piję z kranu wodę bo mam własną studnie ale jakoś tak się boję z nie znanych miejsc brać wode...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtruje super. Na wyjazdy jak nie wiesz co za woda w kranie jest, świetne rozwiązanie.

      Usuń
  38. Genialny pomysł z ta butelka ;) tez ja sobie od razu kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja tak trochę z innej beczki: czy paprykarz szczeciński, czyli taki zwykły, można zjeść od czasu do czasu, odzywiajac się zdrowo?

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialny pomysl to kolorowanki dla doroslych! Dzieki nim przetrwalam tydzien na dzialce u tesciowej;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja mam odwrotnie ze stresu nic ne zjem i zazwyczaj zdarza mi się schudnąć, u mnie sytuacja jest inna bo jestem w trakcie rozwodu, w najgorszym dla mnie czasie musiałam łykać nervomix forte, ciężko mi było i w dzień i w nocy, rozwód jeszcze trwa ale ja juz czuję się lepiej. Schudłam ponad 9 kilo....

    OdpowiedzUsuń
  42. Gosiu, na butelce Dafi wyczytałam, że ma filtr węglowy, a Ty piszesz, że kokosowy. To chyba nie to samo? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. 'Tam' czyli w Rossmannie, czy są różne rodzaje butelek, czy różne filtry w tej butelce Dafi?

    OdpowiedzUsuń