piątek, 16 grudnia 2016

Święta w trakcie diety redukcyjnej. 8 zasad dzięki którym nie przytyjesz ! Co jeść ? Ile ? Kiedy ?



Jesteś w trakcie diety redukcyjnej. Utracone kilogramy i coraz luźniejsze ubrania sprawiają że pękasz z dumy. Oczami wyobraźni widzisz siebie na plaży w skąpym bikini. Bez poczucia skrępowania i zawstydzenia. To raptem za pół roku. Zleci jak z bicza strzelił.
W końcu pozbyłaś się wzdęć, gazów, zatrzymanej wody i poczucia jakbyś nosiła na sobie kaftan kosmonauty. Waga łazienkowa nie jest już Twoim wrogiem, ciało wygląda lepiej a koleżanki z pracy w kółko dopytują jak to możliwe że tak pięknie chudniesz.
No dobrze, wszystko fajnie, czujesz wiatr w żaglach, ale na horyzoncie Wigilia i święta Bożego Narodzenia. Na samą myśl ciarki przechodzą Ci po plechach. Najlepszy na świecie barszcz babci, pierogi mamy, ciasta cioci i w ogóle tyle pyszności na stole. Co zjeść? A może w ogóle nic? Ale jak to tak. Święta są przecież raz w roku.

UWAGA!
Porady zamieszczone w tym artykule dotyczą osób będących na dietach redukcyjnych. Publikowane są na prośbę moich pacjentów będących na moich dietach redukcyjnych, oraz osób nie będących pod moją opieką, a odchudzających się samodzielnie lub u innych dietetyków. Nie dotyczą osób które na dietach nie są, więc komentarze w stylu "święta są raz do roku i ograniczanie się w czymkolwiek jest głupotą"  nie będą publikowane. Osoba która się nie odchudza może jeść w święta "do woli, aż po kokardy", ale dla osób mających za sobą kilka utraconych kilogramów, perspektywa przytycia w święta dwóch czy trzech jest przerażająca i proszę, uszanujmy to.

Przy świątecznym stole

60 % moich pacjentów boi się nadchodzących świąt. Takie są statystyki i w ostatnim tygodniu na mojej skrzynce emailowej dosłownie przegrzewały się zwoje. Postanowiłam napisać ten tekst, aby skorzystali i inni, także ci odchudzający się samodzielnie i będący pod opieką innych dietetyków których wizja świątecznych smakołyków i obawa o przytycie w święta przyprawia o zawrót głowy.
Jeśli ktoś Wam mówi (a wiem od kilku osób że takie porady miały miejsce), że macie w 100% stosować się do diety ponieważ przypada ona w trakcie świąt, nie pozostaje nic innego jak popukać się w czoło. Konia z rzędem temu kto to zniesie.
Świąteczne smakołyki są tak wyjątkowe, i jedzone tak rzadko, że aż grzech ich nie skosztować.
Aby nie zaprzepaścić uzyskanych dotychczas efektów diety wystarczy po prostu zastosować się do kilku zasad.



ZASADA 1 - przygotowując się do wieczerzy wigilijnej nie wolno się głodzić cały dzień

Jeśli przyjdzie Ci do głowy oszczędzać kalorie cały dzień po to, aby w Wigilię sobie pofolgować, kłopoty trawienne i wzdęcia masz murowane. Oprócz tego organizm zagłodzony w ciągu dnia większość z tego co dostanie na kolację odłoży w obawie, że znów zafundujesz mu głodówkę.
W Wigilię jedz posiłki z diety, aż do obiadu. Wigilijną wieczerzą zastępujesz natomiast podwieczorek i kolację. 

ZASADA 2 - umiar


Święta to nie tylko Wigilia. To także Boże Narodzenie i drugi dzień świat. Kosztowanie świątecznych smakołyków rozłóż więc na trzy dni.
W Wigilię zjedz barszcz z uszkami, karpia i pierogi. Aby uniknąć wzdęć odradzam sałatki z kapusty. Jedz małe porcje, delektuj się, smakuj. 
Wieczór wigilijny to absolutnie nie jest pora na słodkości, więc najlepiej nie patrz w ich stronę ;). Są bombą kaloryczną, a zawarty w nich cukier hamując wydzielanie soków żołądkowych zaburzy cały proces trawienia.


Ciasto zjedz w pierwszy lub drugi dzień świat do południa. Pamiętaj, nie przesadź z ilością. 
Będąc na diecie redukcyjnej możesz zjeść maksymalnie dwa kawałki w pierwszy i dwa kawałki ciasta w drugi dzień świat.

ZASADA 3 - uwaga na tłuszcz

Daruj sobie wszystko co jest utaplane w majonezie i smażone "na rumiano". Omijaj smażone pierogi, kotlety, tłuste sosy, okrasy etc.
Zjedz pierogi ale z wody, zamiast schabowego mięso pieczone, a zamiast sałatki z majonezem, sałatkę z sosem jogurtowym.

ZASADA 4 - ogranicz węglowodany do minimum

W święta zjesz więcej kalorii niż będąc na diecie, dlatego węglowodany ogranicz do minimum. To minimum niech stanowią węglowodany złożone. Unikaj chleba, ziemniaków, klusek, ryżu etc. Dla poprawy trawienia zjedz po łyżce otrębów rano, w południe i wieczorem, popijając szklanką wody.

ZASADA 5 - asertywność

Nie jest łatwo być na diecie, kiedy wszyscy w około jedzą bez umiaru. Ale pamiętaj że powiedziałaś A, masz cel, dążysz do niego. Nie pozwól aby ktoś to zmarnował. Nie daj się namówić na coś czego nie chcesz.

ZASADA 6 - ruch

Nie siedź cały czas za stołem. Przynieś, podaj, powynoś. Podczas gdy Ty się ruszasz, ruszają się Twoje jelita. A jak ruszają się jelita, to lepiej trawisz.

ZASADA 7 - uśmiech

Jesteś na diecie, będą Ci dogryzać. A że nie jesz, a że daj spokój, przecież dobrze wyglądasz, co Ty chcesz. Najgorsze co możesz zrobić to się nadąsać i siedzieć przy stole z grobową miną. Jedz, ale małe porcje, ruszaj się, podawaj, pomagaj, i uśmiechaj się.

ZASADA 8 - co z dietą w pierwszy i drugi dzień świąt?




Kluczową zasadą jest umiar. Możesz zrezygnować z diety na te dwa dni, stosując się do wymienionych wyżej zasad. Możesz też zjeść śniadanie i podwieczorek z diety, obiad świąteczny, a zamiast wymienionych w diecie podwieczorku i kolacji pojeść świątecznych smakołyków (z umiarem!). Wybieraj ryby, warzywa, mięsa.
Dobrym wyborem będzie tzw. ryba po grecku, ryba w galarecie, ryba faszerowana, śledzie, mięsa pieczone, mięsa w galarecie, chudy bigos czy pieczony, domowy pasztet.
Jeśli masz wpływ na sosy do sałatek zaproponuj te na bazie jogurtu zamiast tych majonezowych.







Średnia kaloryczność typowych potraw świątecznych!
  • 250 ml czerwonego wigilijnego barszczu - ok. 30 kcal 
  • 1 uszko z kapustą o grzybami (8 gram) - ok. 19 kcal 
  • Porcja smażonego karpia ( 130 gramów) - ok. 287 kcal 
  • 1 pieróg z kapustą i grzybami (40 gramów)  - ok. 60 kcal
  • Kawałek sernika wiedeńskiego (120 gramów) - ok. 305 kcal
  • Kawałek strucli makowej z bakaliami ( 40 gramów) - ok. 144 kcal 
  • Szklanka 250 ml kompotu z suszu, niskosłodzonego - ok. 80 kcal 
  • Kawałek ciasta keks ( 55 gramów) - ok. 207 kcal 
  • Porcja sałatki  jarzynowej z majonezem (230 gramów) - ok. 311 kcal 
  • Jeden cały duży płat śledzia (100 gramów) - ok. 217 kcal  
  • Porcja ryby po grecku (200 gramów) - ok. 280 kcal
  • Porcja kutii z bakaliami (250 gramów) - 548 kcal 
  • Śledź w galarecie (200 gramów) - 152 kcal 
  • Pstrąg w galarecie ( 200 gramów) - 240 kcal   

100 komentarzy:

  1. Małgosiu, popraw błąd literowy w zasadzie 6. Przepraszam, ale strasznie się uśmiałam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały post:)Strzał w dziesiątkę jak zwykle. Pani Małgosiu, a co można jeść w Święta na diecie przeciw candidzie. Ryby i kurczaka w galarecie oraz barszcz na swojskim zakwasie można? Boję się tych Świąt, a najbardziej martwię się o reakcje i komentarze rodziny. Mam nadzieję, że jakoś przetrwam:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barszcz i kilka uszek można. Karpia, kapustę, ryby wszelakie, w galarecie, śledzie, po grecku. Pierogi ze 4 ujdzie.

      Usuń
    2. Czyli nie będzie aż tak źle:) Dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  3. Fajny tekst. Tylko co ma zrobić osoba która stara sie zdrowo jeść, a rodzina nie rozumie, nie pomaga a wrecz odwrotnie.ma być sałatka z majonezem bo zawsze była, bo jogurt zmienia smak. Ma być ryba w panierce, smażone pierogi itp. Bigos na tłustej kiełbasie żeby kapustą nie skrzypiala.....itp. i słyszę może osobne stoły zrobić???? Poddać się??? kłócić w święta??robić osobne miski z sałatką dla siebie???? Być ta dziwaczka...... trudno to pogodzić jeśli rodzina ma w nosie trudy odchudzania i dbania. Bo widzi tylko wygląd a nie włożona pracę, pot i łzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwiązaniem jest szczera rozmowa z mamą (zakładam że to mama przygotowuje).

      Usuń
    2. niestety to nie mama funduje takie coś:((

      Usuń
    3. Ja nie lubię majonezu i zawsze mam odłożone osobno - no nic to nikomu nie komplikuje. Chyba że ktoś nie wykazuje dobrej woli. Ale o to chyba chodzi w święta żeby tę dobrą wole jednak wykazać :)

      Usuń
    4. Niestety, nie zawsze rozmowa z mamą pomaga. U mnie mama jest taka, że ciężko jest jej cokolwiek przegadać - wszystko sama wie najlepiej. Oczywiście według niej ona się zdrowo odżywia. Z jej zdrowo dostała już cukrzycę niestety.

      Usuń
    5. nie jeść sałatki, panierki itd. wybrać to co ci odpowiada. Nie trzeba jeść wszystkiego. Ci co zmuszają innych do jedzenia, zazwyczaj sami wszystkiego nie próbują. Wystarczy przez chwilę pozaglądać im w talerz i ponamawiać do jedzenia. Wtedy szybko komentarze się kończą. A jak nie to dołożyć "miłej cioci" dodatkową porcję "na zdrowie" "kto jada ostatki.." i tak do skutku ;)

      Usuń
    6. Tak, robić osobną miskę. Pomagać jeśli to możliwe i odłożyć trochę sałatki dla siebie, a jeśli się nie się nie da to nie jeść.
      Jeśli brakuje asertywności żeby grzecznie odmowic po raz dziesiaty to uśmiechać się, powtarzać "tak, mamo/ciociu/siostro /tesciowo"...i robić swoje, czyli nakładać to co chcemy, a nie to co wmuszają. Usiąść na końcu stołu, z dala od tej najbardziej wmuszającej.
      Poprosić o pomoc męża/chłopaka, niech nas wesprze w odpieraniu ataków albo dyskretnie odbiera z naszego talerza nadmiar karpia czy pierogów.
      I przede wszystkim - nie przepraszać i nie tłumaczyć się za to ze żyjemy w zgodzie ze sobą!

      Usuń
    7. Ja nie jem tego co mi nie odpowiada albo przynoszę sobie swoje jedzonko. Trochę asertywności, zawsze można grzecznie odmówić i nikt nie powinien czuć się urażony.

      Odkąd nie jem mięsa, rodzina zawsze się krzywi i przeżywa, że czegoś nie jem i czy nie mogę zrobić wyjątku dla jednego gołąbka/ kotleta itp. Po prostu wybieram sobie to co mogę jeść i nic nie komentuje. Rodzina też się przyzwyczaja, gdy jesteś wytrwała w swoich postanowieniach. Z czasem zaczną to traktować jako coś normalnego, a nie chwilową fanaberię.

      Usuń
  4. Pani Małgosiu (nawiązując do mojego komentarza o świętach na diecie przeciw candidzie), znalazłam u Pani fajny przepis na śledzie z pieczonym burakiem w sosie jogurtowym. Można?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny tekst! Gratuluję pomysłu 😊 motywujący i podnoszący na duchu😊 pozdrawiam

      Usuń
  5. Małgosiu czy to normalne że będac tydzień na redukcji moja waga się nie zmieniła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To bardzo typowe bo organizm w obawie przed zmianą (obniżona wartość kaloryczna)zaczyna odkładać. Jak się "przekona" że dostaje paliwa regularnie, to przestanie odkładać i zacznie spalać na bieżąco.

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedź. Po jakim czasie więc można spodziewać się pierwszych efektów ?

      Usuń
  6. Który jogurt naturalny Pani poleca do sałatek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. Bakoma gesty lub greckie. CHodzi o to aby był gęsty.

      Usuń
    2. bakoma jest jedynym jogurtem naturalnym bez mleka w proszku jaki znalazlam w standardowym markecie

      Usuń
  7. bardzo przydatna informacja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super tekst, dziękuję. W temacie pkt. 7- może się komuś przyda: na imprezach rodzinnych mówiłam, że mam dyspensę od diety bo przecież gospodyni tak świetnie gotuje i uwielbiam jej sałatki, ale nakładałam sobie po trochu i to co było na stole ok. Zawsze można tez powiedzieć, że się nie wcisnę kolejnego kawałka ciasta bo na pierwszym już siedzę :) To oczywiście żart, ale chodzi o to, żeby powiedzieć jest się już najedzonym i na dokładkę nie ma już miejsca w brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, dziękuję za pomocne porady.Jesteś niezastąpiona!!!
    Ja jednak mam inny problem a właściwie dwa problemy:
    1.już schudłam 9 kg, nadal ćwiczę w tygodniu i staram się uważać aby nie przytyć,jednak zauważyłam,ze wzdęcia wróciły,jak jem mniej błonnika to ich nie mam ale mam problem z wypróżnieniem a jak jem błonnik to nie mam ale wzdęcia mi wtedy bardzo dokuczają...jak sobie z tym poradzić ?
    2.Jak nie ćwiczę od razu na wadze kilo więcej ,potem dwa dni biegu i spoko..czy to normalne? czy robię coś źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 -czy wykluczyłaś zespół jelita drażliwego?
      2 - ciężko mi powiedzieć jak nie znam diety na jakiej byłaś, twojego stanu zdrowia i całej historii. To kluczowe dla znalezienia przyczyny.

      Usuń
  10. Witam:) ja nie w temacie. Dzis wyslalam formularz zamowienia diety. Moj poziom tsh to 4.73 ft3 i ft4 w normie, chce zajsc w kolejna ciąże problematyczna juz z samego względu ze mam niewydolność szyjki macicy i juz stracilam 1 ciążę. Czy moglaby mi Pani powiedziec jak przez ten czas dostania diety mogę sobie pomoc aby nie wzrósł, przeczytalam wszystkie posty dotyczace tarczycy na Pani blogu ale wiem ze do kazdej osoby podchodzi się indywidualnie. Nie jem zadnych rzeczy przetworzonych wszystko przygotowywuje w domu sama nie uzywam cukru nie jadam slodyczy malo soli uzywam, nie jem mięsa. Wszystkie badania oprocz tsh sa ok. Hemoglobina tylko 11,5 ale nie uciekam bardzo od normy. Zalezy mi na czasie poniewaz bede miec przeprowadzona operacje wstawienia tasmy na niewydolność takze jesli to nie problem prosze o rade:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A napisz mi proszę wyniki ft3 i ft4.

      Usuń
    2. FT3 - 3,41 FT4 - 1,02

      Usuń
    3. To wygląda na subkliniczną niedoczynność. TSH jest o wiele za wysokie, hormony też ale jeszcze do zniesienia. Ja na miejscu Twojego lekarza zrobiłabym krzywą cukrową i insulinową ale już teraz kluczowa jest dla Ciebie dieta która ruszy metabolizm. Dieta nic nie pomoże na niewydolność szyjki macicy ale szykując się do ciąży nie powinnaś mieć tak wysokiego TSH ponieważ może to skutkować komplikacjami.

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź, czytajac Pani bloga uważam ze jest Pani lepszym lekarzem niz większość do ktorych trafilam. Ja wiem ze dieta nie pomoze na niewydolnosc to mięsień ktory po prostu jest za slaby żeby utrzymac dziecko. Ale właśnie dietą od Pani będę chciała obnizyc tsh a potem kontynuowac żeby zdrowo się odżywiać ponieważ na pewno z pół roku nie bede odklejac się od łóżka w ciąży:) słyszałam ze za wysokie tsh moze sprawiac ze płód będzie się nie prawidłowo rozwijac. Takze czekam ile będzie trzeba na diete:)

      Usuń
    5. Mnie od zawsze dziwiło dlaczego w ciąży robi się tylko morfologię, a nie robi TSH które zawyżone skutkuje poważnymi komplikacjami i rozwojowymi dziecka, i przebiegu ciąży.

      Usuń
  11. Mam za sobą dwie Wigilie po zmianie odżywiania - jedną na redukcji i jedną na stabilizacji. Dobrą radą jest też przyjmowanie dużych ilości płynów (zwłaszcza ziół: z mięty, rumianku, kopru włoskiego) :)
    Ja moją rodzinkę po troszę przekonałam do zdrowszych wersji. Część sałatki jarzynowej i śledziowej mama odkłada, i ją przyrządzam z jogurtem. Rybę smażę na patelni ceramicznej. A kompotu z suszu już nie słodzimy - kto chce, może dosłodzić w szklance :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgosiu, pisałaś kiedyś (już dawno:)), że planujesz post dla kobietek po 50 pomyśl o nas jest nam ciężko utrzymać wagę a tu te święta. Napisz kilka słów, może jakiś przykładowy dzień żywieniowy itp.Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wszystko jesteś cudowna!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. 1.A jak wykluczyć zespół jelita drażliwego? albo jak zdiagnozować?
    2.byłam na twoich jadłospisach ok 1500-1800 kalorii i codziennie godzina treningu

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu, właśnie zdałam sobie sprawę ze nie mogę schudnąć bo za bardzo ograniczyłam kalorie.Jak sprawdziłam teraz to jadłam kilka miesięcy między 900-1400 kcal, czułam się coraz gorzej a nie mogłam schudnąć.Tylko na początku udało mi się zrzucić 4 kg i potem już waga stanęła.Co teraz zrobić żeby znów waga spadała?ile więcej mogę jeść bo boje się ze zaraz zacznę tyć jak zwiększę kalorie.Błagam,doradź mi coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga niespada, bo organizm jest na skraju funkcjonowania więc broni się w taki sposób, że maksymalnie zwalnia metabolizm i wszystko co mu dostarczasz odkłada. Warto zwiększyć przyjęcie kalorii o co najmniej 500 przy jednoczesnym zwiększeniu ruchu. Organizm nie będzie miał wrażenia głodówki więc podkręci metabolizm a bilans kalorii będzie podobny.

      Usuń
    2. Gosiu,waga stoi juz ponad 2 miesiace....

      Usuń
    3. Oznacza to że masz rozregulowany metabolizm, wymagający naprawy.Nie schudniesz nawet 100 gramów dopóki nie naprawisz metabolizmu. To jest właśnie efekt głodowych, źle skomponowanych diet.

      Usuń
  15. Rozwiałaś moje obawy! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Super post :) Dla ludzi, którzy są na diecie na prawdę cenne wskazówki. Ja prócz tego, co napisałaś zamierzam jeszcze pić dużo wody :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gosiu, jaki kefir polecasz do koktajli?i czy mogę zastąpić go maślanką w twoich jadłospisach?Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu, a co z osobami na diecie bezglutenowej i bez laktozowej i bez cukrowej? Nie redukcyjnej. Mogą zgrzeszyć w ten jeden dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą zawsze, ale będą cierpieć jeśli mają nietolerancje objawiająca się np. gazami i wzdęciami.

      Usuń
  19. Jestem na redukcji, ile razy w tygodniu mogę jeść ziemniaki ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu, jak to jest z potrawami mącznymi na redukcji?jeśli cały czas stosuje dietę a np raz w tyg na obiad zrobię naleśniki z białej maki z dżemem czy serem czy zwykłe placki ziemniaczane albo pierogi leniwe to bardzo wpłynie na moje odchudzanie?Mam na myśli naprawdę raz w tygodniu bo moja rodzina ciągle upomina się o takie rzeczy a ja odkąd przeszłam na dietę przestałam mączne rzeczy w ogóle robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy ile tych naleśników zjesz :)

      Usuń
  21. Cudowny post, dziękuję za wszystkie cudowne rady. Na szczęście to ja jestem panią domu i na stole nie będzie obecna żadna sałatka z majonezem, czy ryba smażona w tłuszczu :) Mój mąż chudzielec bardzo docenia zdrową kuchnię i też uwielbia Ciebie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosi mam pytanie nie na temat, chodzi o odrobaczanie. podejrzewam ze oje dziecko ma albo gliste albo lambie, kupilam wtorycz i extrakt z czarnego orzecha, co lepiej podac i jak długo podawac zeby sie pozbyc tego pasozyta, córka ma praiwe 7 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstrakt z orzecha niewiele tu pomoże. Robale trzeba wybić mocno i szybko. Idź z córką do lekarza po leki na odrobaczanie.

      Usuń
  23. Gosiu, ja trochę z innej beczki. Mam niemal wszystkie objawy niedoczynności tarczycy, jednak TSH wyszło w normie - 2,5. Czy mimo tego powinnam zastosować dietę jak przy niedoczynności ze względu na objawy?

    OdpowiedzUsuń
  24. Małgosiu a jak przetrwać Święta na diecie na Candidę? Masz jakieś propozycję na Wigilijne dania?

    OdpowiedzUsuń
  25. Małgosiu a jak z pierniczkami? :) Ciasto rozumiem, że po 2 kawałki a pierniczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa kawałki ciasta mają ok.500 kcal więc adekwatnie z pierniczkami.

      Usuń
  26. Pani Małgosiu, bardzo proszę o radę. Przepraszam, że nie w temacie. Jakiś czas temu lekarz podejrzewał u mnie refluks, dlatego przepisał mi Mesopral 40mg, który przyjmowałam około dwóch miesięcy jedną tabletkę na czczo. Po pewnym czasie, w trakcie przyjmowania leku, zaczęłam dostawać regularne kolki, zawsze w boku po lewej stronie. Kiedy kolki bardzo się nasiliły i pojawiały się codziennie, przestałam przyjmować ten lek, po czym kolki zupełnie ustały. Przez pewnien czas czułam się bardzo dobrze, jednak później zaczęło się kłucie w lewym boku (nie zawsze w tym samym miejscu), odnotowałam również bóle brzucha, szczególnie po posiłku. Dodam, że miałam robione testy alergiczne i nie pokazały żadnej nietolerancji. Powiedz proszę, czy spotkałaś się kiedyś z takimi objawami? Co mogą one wskazywać? Proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć jednoznacznie. Ewidentnie leku nie tolerujesz, więc powinnaś udać się do lekarza po zmianę.

      Usuń
  27. Gosiu:a co byś nam doradziła jeść w wigilie?chodzi mi o sniadanie,drugie sniadanie i obiad bo później to już uroczysta kolacja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu odpowiesz ,bo na pewno przyda się ta podpowiedz nie tylko mi ale tez innym paniom. a wiadomo w grupie jest siła i razem przetrwamy te swięta ,pozdrawiam wszystkich uzależnionych blogiem:-)

      Usuń
    2. a o czym jest Twój post? o osobach na diecie czy nie?

      Usuń
    3. Post jest o osobach na diecie i w tekście jest jasno napisane że "należy jeść to co jest wpisane w dietę".

      Usuń
  28. Witam,
    wprawdzie to nie w kwestii powyższego, ale szybkowara, który miał ułatwić gotowanie.
    Kupiłam szybkowar Gerlach (szukałam Fagora, ale takiego 6l nie było. Próbowałam zrobić w nim pierwszą potrawę i wybrałam bigos wigilijny (postny). Zrobiłam wszystko tak jak przepis mówi i już przy drugim gotowaniu (10 min.) garnek przypalił się. Dzisiaj wrzuciłam na 5 min., ale dolałam jeszcze trochę wody (choć nie wydaje się, że wody brakowało) no i niestety znów mam przypalony garnek. O co chodzi? Może coś mi podpowiesz Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy po puszczeniu pary zmniejszyłaś gaz do minimum?

      Usuń
    2. może za mało, ale zmniejszyłam do 4 na indukcji.

      Usuń
    3. a może nie dodałam, że kuchenka ustawiona była na 4 przy skali 9-stopniowej. Liczy się czas od puszczenia pary z głównego zaworu po osiągnięciu maks. ciśnienia, prawda?

      Usuń
  29. osobiści jem z tych jadłospisów co na blogu czyli ok 1500 kalorii. i na sobotę czyli wigilie wypada mi np. jajecznica na sniadanie z pieczywem jesć czy lepiej zamienić np. na owsiankę a dalej jak jeść?

    OdpowiedzUsuń
  30. Gosiu, czy Vermox profilaktycznie to zażyć jedną tabletkę raz w roku? Z ulotki nie wynika jak zastosować profilaktycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Przez 3 dni po 2 tabletki.

      Usuń
    2. Za jednym razem dwie, czy rano jedną i wieczorem drugą?

      Usuń
  31. Małgosia ja chyba jestem głupia, przeczytałam Twoje artykuły i czy ft3, ft4 jak sie mieści w normach jest ok czy to jest tak jak przy TSH na normy nie ma co patrzeć??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczy się procenty. Teraz w okresie świąteczny mnie, ale w styczniu szczegółowo to wyjaśnię.

      Usuń
    2. O Małgosiu, nie wiedziałam o tych procentach czy po okresie świątecznym możemy liczyć na charakterystykę jak liczyć te procenty bardzo mi na tym zależy :)

      Usuń
    3. dziekuję :)

      Usuń
  32. Gosiu czy słyszałaś o diecie FOOD MAP dla osób z zespołem jelita drażliwego? Chciałabym spróbować tej diety, ale nigdzie nie mogę znaleźć jednoznacznych wytycznych co do produktów, a w moim przypadku nawet jeden niewłaściwy składnik może zaburzyć ocenę tej diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale ja podchodzę do tego sceptycznie. Prowadzę z powodzeniem pacjentów z IBS i bez tego.

      Usuń
  33. Małgosiu, ja w temacie Twoich ostatnich pierników. Chcę zrobić z połowy porcji, ile zatem mam dać żółtek 2 czy 1 wystarczy? Z góry dziękuję za odpowiedź 😉

    OdpowiedzUsuń
  34. Gosiu dodałaś w 2014 i 2015 roku dwa różne detoksy poświąteczne - jeden jest bez węglowodanów, a drugi bez mięsa (białka). Do którego lepiej się dostosować? Oba mają na celu to samo i nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poczekać na detoks który opublikuję w tym roku po świętach ;)

      Usuń
    2. Teraz będzie bez tłuszczu :)))

      Usuń
  35. Witaj Gosiu - bardzo proszę o porade: Chce zakupić enzymy trawienne suplement w celu poprawienia trawienia. Mój problem to biegunki , nawet kilka razy dziennie. Ten problem istnieje już od długiego czasu.. Mam insulinoopornosc, moje pytanie: Czy papeina, ananas lipaza i amylaza w suplemencie mogę brac przy zaburzeniu cukru i insuliny ?

    2 pytanie : Czy mogę zazywac Metformine przy tych dolegliwościach ? Biegunki nie sa od Metforminy.

    BARDZO proszę o porade. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak...Wprawdzie nie miałam robione obrazowe badanie jelit - Lekarz dużo mi nie doradzil, owiedzial ze trzeba przeczekać. Może jakas nietolerancja pokarmowa ?

      Ja musze sobie jakos pomoc. Bardzo się z tym mecze. Dlatego pytałam o enzymy trawienne, czy te z papaia i ananas przy IO ? Pozdrawiam i dziekuje.

      Usuń
    2. Testy na nietolerancję powinnaś zrobić. Jeśli masz na coś nietolerancję to żaden enzym nic tu nie pomoże. Konieczna będzie dieta eliminacyjna.

      Usuń
    3. Dziekuje Gosiu - jesteś przesympatyczna - Rozwaze decyzje o teście na nietolerancje pokarmu. Widzialam w labie taki pakiet badan na jelita który obejmuje badanie kalprotektyny i zonuliny. Badanie byłoby prywatne i jest dość drogie (ok. 400). Warto tez je "dorobić" ?

      Usuń
    4. Tak. Ceny są zbliżone do innych testów w innych miejscach.

      Usuń
    5. Gosiu nie chce zabierać Ci dużo czasu - Nie wiem czy dobrze mnie zrozumialas: Mi chodzilo o badanie Kalprotektyny + Zonuliny, które kosztują 400 zl ? Czy warto przy takich biegunkach wydac te niemale pieniądze ? Test na nietol. pokm. i tak zrobie mi chodzilo owyzej o zonuline i kalprotektyne.

      Usuń
    6. Dziekuje.

      Usuń
  36. Małgosiu czy jeśli do soku jabłkowo porzeczkowego (bez cukru) 0,33 l dodam łyżeczkę otrąb to dobrze robię czy źle

    OdpowiedzUsuń
  37. Małgosiu co sądzisz o popijaniu prawie wszystkich posiłków w swieta cola przez moją mamę która próbuje schudnąć ale uważa że cola pomaga jej w trawieniu

    OdpowiedzUsuń
  38. dobrze, że trafiłam na Twój wpis :D przyda się !

    OdpowiedzUsuń