poniedziałek, 23 stycznia 2017

Krewetki dla początkujących! Jakie mają wartości, na co zwrócić uwagę podczas zakupów i przyrządzania, oraz najprostsze i najlepsze na świecie spaghetti z krewetkami!



Spaghetti z krewetkami które chcę Wam dziś zaprezentować to najprostsze danie świata. Jeśli kupicie świeży makaron (można kupić w sieci i w sklepach stacjonarnych) zrobicie je w 10 minut.
Jest bardzo aromatyczne i bardzo smaczne.
Krewetki na maśle z czosnkiem, pietruszką i pomidorkami koktajlowymi. Pewnie pomyślicie że to bomba kaloryczna? Wcale nie, pod warunkiem że nie objecie się po kokardy. 60 gramów (160 kcal) świeżego makaronu po ugotowaniu przyrasta około 30 % i to jest ilość wystarczająca na porcję dla kobiety.
8 krewetek to zaledwie 80 kcal.
Spróbujcie a zakochacie się w tym daniu. Kto lubi krewetki polecam moją zupę krewetkową z mango i świeżą kolendrą. Przepis znajdziecie w mojej książce na stronie 85. Na blogu tego przepisu nie ma.  

Krewetki dla początkujących

O ile mnie pamięć nie myli, krewetki były na blogu tylko raz. Oboje z mężem bardzo je lubimy i jeśli tylko nadarza się okazja, kupuję i przyrządzam. Dzieci niestety nie podzielają tej radości ale pracujemy nad tym, aby ciekawość smaku wygrała z wyobraźnią ;). Dla moich dzieci widok krewetki z oczami jest na tyle przerażający, że spróbowanie jej w jakiejkolwiek formie w ogóle nie wchodzi w grę ;). Liczę że to minie z wiekiem.
Krewetka nie jest składnikiem popularnym i nie jada się je na typowy polski obiad, ale chciałabym aby Ci z Was którzy jej nigdy nie jedli, odważyli się i spróbowali. Jakaś specjalna okazja na pewno się nadarzy. Wiem, wiem. Krewetka wygląda jak skrzyżowanie ślimaka z chrząszczem, ale umówmy się, tak popularna w Polsce świnka też zachęcająco nie wygląda. Odrzućmy więc wyobraźnię i skojarzenia i skupmy się na smaku.
Na rynku znajdziecie kilka rodzajów krewetek. Różnią się rozmiarem, barwą i kształtem odnóży.
Jeśli zaczynacie swoją przygodę z krewetkami nie łapcie się od razu za te w pancerzu, z oczami i długimi nogami. Kupcie te mrożone, już obrane i najlepiej oczyszczone.
Uwaga na czyszczenie! Krewetkę należy oczyścić z jelit. To taka ciemna linka wzdłuż grzbietu. Ja czyszczę jeszcze tę pod grzbietem bo tam też jest, a wiem że wiele osób tego nie robi. Także krewetki oznaczone jako oczyszczone mają wycięte tylko jelito z grzbietu. Zwracajcie na to uwagę. Wiem że niektórzy tej drugiej nie wycinają. Ja wycinam. 
Krewetki to bardzo dobre źródło białka, witaminy B6, B12, PP, wapnia, cynku, magnezu, selenu, żelaza, jodu i kwasów tłuszczowych z rodziny Omega3. Są lekkostrawne, niskokaloryczne i bardzo delikatne w smaku. 100 gramów ma tylko 90 kcal więc mniej niż kurczak i indyk.
Krewetki smażymy krótko, inaczej będą twarde. Po oczyszczeniu, a przed smażeniem należy je osuszyć. Inaczej nie usmażą się równomiernie.

Na co zwrócić uwagę kupując krewetki

Świeża krewetka powinna po prostu wyglądać zdrowo i pachnieć morzem. Powinna mieć przejrzyste oczy i błyszczący pancerz. Ja po zakupie zawsze je wącham. Tak samo robię kupując rybę. Otwieram pudełko lub plastikowy worek (w przypadku ryby) i wącham. Może nie wygląda to elegancko w sklepie ale raz się sparzyłam w bardzo dobrych delikatesach i kupiłam łososia który w domu okazał się śmierdzącym ohydztwem. Ileż czasu straciłam żeby go tam z powrotem odwieźć. Pieniądze (za rybę zapłaciłam ponad 50 zł) mi zwrócono, ale czasu nic mi nie wróci.      

Kupując krewetki świeże zwróć uwagę na:
  • wygląd lady chłodniczej. Czy wygląda estetycznie, czy raczej odrzuca. 
  • lód na którym leżą krewetki. Musi być świeży, a krewetki nie mogą wydawać się lepkie. 
  • głowę krewetki. Jeśli jest ciemna (czarna) oznacza to, że krewetka nie jest pierwszej świeżości i lepiej zrezygnować z zakupu. 

Kupując krewetki mrożone kupujcie te pakowane próżniowo na styropianowej tacce. Odradzam te w glazurze ponieważ niepotrzebnie płaci się za lód. Krewetki są drogie, a kupowanie lodu w cenie krewetki wydaje mi się zbędą rozrzutnością.
Krewetki mrożone przed przyrządzeniem należy zawsze rozmrozić i dokładnie osuszyć. 


Kaloryczność:
Porcja ma ok. 330 kcal

 Składniki na porcję dla dwóch osób:
* 120 gramów świeżego makaronu spaghetti
* 10 pomidorków koktajlowych
* 16 krewetek tygrysich 
* 2 ząbki czosnku
* łyżka klarowanego masła
* sporo natki pietruszki 
* sól























1. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
2. Z krewetek usuwamy jelita, odcinamy ogon.
3. Na klarowanym maśle podsmażamy krewetki pół minuty z każdej strony. Dodajemy rozgnieciony czosnek, poprzekrawane na pół pomidorki i drobno posiekaną natkę pietruszki. Podsmażamy pół minuty, wlewamy do odsączonego makaronu, mieszamy.  


103 komentarze:

  1. Witaj Gosiu. Ile kosztuje u Ciebie kontynuacja diety redukcyjnej bezmlecznej i obnizajacej tsh ale dodatkowo doszly nietolerancje z FD (zboza,jaja,mleko) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś moją klientką zapraszam do kontaktu przez skrzynkę kontaktową służącą do tego celu.

      Usuń
    2. Ok. Napisalam. Marta

      Usuń
  2. Małgosiu,
    dziękuję za ten przepis, zalegają mi w zamrażalniku krewetki, więc chętnie skorzystam.
    Przy okazji - czy czytałaś książkę dr Robynne Chutkan pt. "Lekkość brzucha"? Dla mnie bomba, głównie o jelitach. Polecam serdecznie, mniej więcej Twoja filozofia żywienia :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    1. chciałam się dowiedzieć czy można "przedawkować" błonnik, a jeśli tak to jakie są tego skutki? Lekarz mojej koleżanki zabronił jej stosowania zbyt dużo błonnika w diecie, że wcale to nie jest takie dobre, miedzy innymi dlatego, że wtedy treści przelatują tylko przez jelita i nie ma czasu na wchłonięcie potrzebnych substancji. To skoro ja piję z rana koktajl z 2 łyżkami otrąb i 1 łyżką babki płesznik i jajowatej, potem jogurt i granola, potem powiedzmy kanapki z chlebem razowym, duzo warzyw i owoców lub soki, na obiad np. makaron pełnoziarnisty, na kolację znów coś tam z błonnikiem to może być to za dużo i moje starania z zdrowym jedzeniem idzie na marne, bo to i tak przeze mnie przeleci??
    2. z utęsknieniem czekam na post o ziemi okrzemkowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błonnik dostarczany z pożywieniem jest w 100% bezpieczny. Problemów można się nabawić dosypując błonnik taki z apteki do wszystkiego.

      Usuń
  4. Małgosiu pytanie z innej beczki od kiedy można podawać dzieciom komosę, amarantus, batata, banana, awokado? na różnych stronach różne informacje, Ty jesteś dla mnie największym autorytetem w sprawach żywienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie skomentować, ponieważ zajmuję się rozszerzaniem diety niemowląt i prawidłowym żywieniem dzieci. Wymienione produkty można podawać dziecku od początku rozszerzania diety, czyli po skończonym 6 miesiącu życia. Do tego czasu dziecko powinno być karmione wyłącznie mlekiem, niezależnie od sposobu karmienia (kp/mm), dzieci karmione mm powinny mieć dodatkowo podawaną wodę. Po skończonym 6 mcu życia wymienione produkty, jak i wiele innych, podajemy w niewielkich ilościach, przy czym mleko nadal pozostaje podstawą diety do ukończenia przez dziecko 1 roku życia. Pozdrawiam i przepraszam, że zanegowałam Pani opinię, Pani Małgosiu. Karolina

      Usuń
    2. Nie gniewam się ;) Każda opinia jest cenna a mama sama zadecyduje co wybrać. Ja zalecam od roku z uwagi na fakt iż nie są to produkty które nie rosną w Polsce w związku z raczej nie kupimy ich w wersji ekologicznej. Obawiałabym się że mogłyby uczulić maluszka dlatego poniżej roku ja bym jednak skłaniała się ku produktom rodzimym.

      Usuń
    3. To prawda. :) Trzeba jednak też wziąć pod uwagę, że moment rozszerzania diety może wypaść jesienią/zimą (tak było w przypadku mojego synka), kiedy produktów lokalnych jest na rynku stosunkowo niewiele. Myślę, że lepiej wtedy podać awokado czy batata, które mają świetne wartości odżywcze, mnóstwo witamin i minerałów niż np. ogórka czy pomidora. ;) Pozdrawiam i dziękuję, bo z tej perspektywy, głównie ze względu na własne doświadczenia, nie spojrzałam. :)

      Usuń
  5. Uwielbiam krewetki. Zwłaszcza te z małą ilością dodatków. Ostatnio moja znajoma która pracuje w labolatorium badania żywności trochę mnie zszokowala... Z badań które ostatnio przeprowadzili w labolatorium wynika ze krewetki są nosicielami bakteri E.coli oraz rotawirusa.... dlatego ważne jest aby krewetke poddać dłuższej obróbce termicznej. Z tego co przekazała mi znajoma krewetka w środku powinna mieć conajmniej 70 stopni, aby zniszczyć bakterie i wirusy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zawsze jemy je po obróbce cieplnej.

      Usuń
    2. Czy krewetki używane do robienia sushi są poddawane tak wysokiej temperaturze i są już bezpieczne?

      Usuń
    3. Powinny być ale dla pewności warto o to zapytać.

      Usuń
  6. Gosiu co myslisz o poście dr Dąbrowskiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam do posta z recenzją książki Dr Ewy Dąbrowskiej.

      Usuń
  7. Krewetki właśnie w takich prostych przepisach uwielbiam najbardziej :)).

    Czy znasz jakiś sposób na przygotowanie wątróbki? Szczerze jej nienawidzę, a jest tak wartościowa, że chciałabym ją zjeść przynajmniej raz na jakiś czas, ale ciągle szukam jakiegoś fajnego sposobu na przyrządzenie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znoszę wątróbki ;) W żadnej postaci więc jej nie przyrządzam ;)

      Usuń
    2. Wersja bardziej kaloryczna: wątróbke obtocz w mące, wrzuć do garnka, trochę podpiecz, podlej wodą, wrzuc cebulę w piórka i gotuj ok 20-30min. Pod koniec , jeśli chcesz sos to podbij mąką z wodą, popieprz, dodaj trochę soli i gotowe.
      Mniej kaloryczna wersja: zeszklij cebulę i ściągnij na talerzyk, wątróbke osusz, wrzuć na rozgrzany olej na patelni, podpiecz, wrzucajcie cebulę, przykryj pokrywka i to samo ok 20 min i gotowe. Uważaj żeby się woda nie wygotowała. Mowa o wątróbce z kurczaka :) najprostsza rzecz na świecie:)
      Pozdrawiam !

      Usuń
    3. Może jako składnik farszu?

      Usuń
    4. Spróbuj przepisu na krótko obsmażoną i uduszona w bialym winie. Rewelacyjna i przekonała już kilkoro moich znajomych zrażonych do wątróbki.

      Usuń
    5. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, koniecznie wypróbuję i spróbuję się do niej przekonać :))

      Usuń
    6. Albo do wątróbki na patelni dodać gruszkę pokrojona w kostkę i podsypać cynamonem. Albo maliny zamiast gruszki i cynamonu. To sposób na odejście od tradycyjnej cebuli.

      Usuń
    7. Zamiast oleju do zeszklenia cebuli używam masła klarowanego. Przesuwa ją później na brzeg patelni i na środku nie za dlugo smażę wątróbkę. Jem tylko drobiową lub z królika, ale z tym winem muszę spróbować 😉

      Usuń
  8. Małgosiu ja nigdy nie jadłam krewetek, ale te mrożone oczyszczone jak je odmrożę to wtedy mam szukać tego lieta do wycięcia tego drugiego??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę szukać:)

      Usuń
    2. Mieszkam w Hiszpani, krewetki, jemy praktycznie co tydzien, zwlaszcza te gotowane w calosci z glowa i pancerzykiem,ale tu nigdy ale to nigdy nie oczyszcza sie z "jelita" o ktorym piszesz. Pierwsze slysze i bardzo mnie to zdziwilo. My poprostu odrywamy glowe (ja czesto wysysam ja) i obieramy z pancerzyka i do buzi! Pycha! Sorry za brak polskich literek. Pozdrawiam :-)

      Usuń
    3. Wiem ale ja nie wyobrażam sobie zjeść tego czarnego jelita. Po prostu mnie to obrzydza.

      Usuń
  9. Moje dzieci natomiast uwielbiaja krewetki (6, 8lat) :)
    Gosia, moge w grzybicy to danie oczywiscie zamieniajac makaron na orkiszowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na orkiszowy nie, ale na gryczany tak. I nie więcej niż 60 gramów na posiłek przy candidzie.

      Usuń
    2. W zaleceniach bdietetycznych przy candidzie na blogu czytalam ze mozna orkisz lub zyto. Czyli wydaje mi sie ze makaron orkiszowy bylby ok.

      Usuń
    3. W tej potrawie jest mało dodatków warzywnych więc wybierając makaron patrzymy na ilość błonnika. Gdybyś robiła makaron z cukinią, papryką i migdałami mogłabyś użyć orkiszowego ponieważ ilość błonnika (kluczowego w candidzie) uzupełnisz z warzyw.

      Usuń
    4. Czyli Małgosiu ogólnie rzecz biorąc jakie makarony są najzdrowsze i mają najwiecej błonnika?

      Usuń
    5. Dziekuje za odpowiedz 😊

      Usuń
  10. Uwielbiam krewetki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Malgosiu czy juz wysylasz Twoja ksiazke za granice?
    Pozdrawiam cieplo
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z powodu biurokracji nie będzie takiej możliwości. Sprzedając towar za granicę musiałabym stać się podatnikiem krajów do których książka byłaby wysyłana a to kosmiczna papierologia :((
      Rozwiązaniem dla osób z zagranicy jest zakup książki przez znajomych w PL i przesłanie jej do kraju docelowego ale przez tego znajomego.

      Usuń
    2. Rozumiem,to zamówię do rodziców.

      Usuń
  12. Gosiu mam pytanie mój brat 33lat,dba o siebie itp.ale ma od dłuższego czasu grzybicę na ciele z czego to może wynikać?Da się to uleczyć dieta?Jeśli tak w drobnym skrócie co powinien zażywać żeby sobie ulżyć w tej chorobie?Oczywiście lek.przepisal tylko proszki które są bledym kołem bo non stop to ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta jest kluczowa i ważna ale leczenie miejscowe też jest konieczne.

      Usuń
    2. A co jest zabronione w takiej diecie lub wskazane?Choć małe wskazówki,proszę...

      Usuń
  13. Witaj Gosiu zaczęłam z twoim blogiem jeść różnorodnie np. wczoraj zrobiłam schab z owocami suszonymi i jestem bardzo mile zaskoczona jego smakiem, bo nie był słodki jak sobie myślałam tylko smakował jak mięso;). Dzięki za twoją pracę na blogu, a krewetek na pewno spróbuje. Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i bardzo mi miło. Dziękuję.

      Usuń
  14. Co sadzisz o analizie pierwiastkowej włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Jak na dłoni pokaże wszelkie niedobory.

      Usuń
  15. Czy przy Hashimoto można?
    W ogóle jak to jest z Hashimoto i owocami morza? małżami, krewetkami, kalmarami, ośmiornicami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ale też z rozwagą. Nie 3 razy w tygodniu.

      Usuń
    2. Na szczęście nie mieszkam w Hiszpanii i nie ma pokusy, żeby 3 razy w tygodniu :D Ale całą rodziną uwielbiamy, dziewięciolatka też!

      Usuń
  16. Gosiu co sądzisz o cukre kokosowym i mące kokosowej. Do czego można stosować? Dzięki za odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne produkty. Stosować można jak ich odpowiedniki.

      Usuń
  17. Dzień dobry Pani Małgosiu. Czy do otrzymania diety wystarczy wynik badania na obciążenie glukozą i tsh? Mam insulinooporność. Czy da się to podleczyć dietą? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto by było dodać jeszcze krzywą insulinową.
      Da się dietą połączyć, oczywiście. Przy chorej tarczycy bardzo często występuje IO.

      Usuń
    2. Dziękuję. Odezwę się po zrobieniu kompletnych wyników.

      Usuń
  18. Malgorzato, w swoim wpisie o hiperandrogenizmie piszesz aby odstawić mieso, gora 2 x w tygd.. Czy to dotyczy tez jaj ? Np. można jadac codziennie jajka , a mieso 2 x w tygd. ?

    Czy przy odstawieniu nabialu dotyczy to jedynie mleka krowiego lub tez kefiru, jogurtu naturalnego, twarogu ? Proszę o podowiedz. Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - To ograniczenie dotyczy mięsa. Jaj nie.
      2 - nabiał to wszystko co pochodzi z mleka krowiego wiec także i sery, jogurty, kefiry, twarogi etc.

      Usuń
    2. No tak, ale czy przy hirsutyzmie (wloski na brodzie m.in.) i podwyższonych androgenach - zaszkodzi nawet mala ilość chudego miesa codziennie na obiad (np. mniej niż 100g ? ) Basia

      Usuń
    3. Nie no małe ilości chudego mięsa tak ale też nie codziennie.

      Usuń
  19. Mmmm jedno z ulubionych dań moich i mojego taty! Jedynie pomijamy pomidorki, dodajemy więcej czosnku i ja jem tak właśnie, z makaronem, a on z bułeczką, zawsze świeżą ;) jedynie moja mama wtedy marudzi ze w domu śmierdzi i obrażona robi sobie makaron z serem i pomidorami suszonymi, dlatego za często tego nie jemy :( ostatnio robiłam takie stir fry: polędwiczka, papryka, marynowane pędy bambusa, szalotka, cebuszki, chili... w sumie nie pamietam co jeszcze, co tam miałam pod ręką! + sos sojowy, trochę erytrolu i duuużo sezamu. No i oczywiście krewetki! Wyszło przepysznie, gorąco polecam, zwłaszcza z makaronem gryczanym soba, moim zdaniem duuuzo lepszym niż pszenny chow mein czy ryżowe glutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gosiu jaka wode polecisz przy karmieniu piersia?wiem pisalas ze zrodlana,a mineralna niskomineraliz.moze byc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam źródlaną, niskosodową np. Dobrowiankę.

      Usuń
  21. Gosiu czy mogę sobie pozwolić na 2 kostki gorzkiej czekolady 70% raz w tygodniu na redukcji ( zaznaczę że studiuję i dużo się uczę ale też staram się 4-5 razy w tygodniu trenować )?

    OdpowiedzUsuń
  22. Szybko i pysznie - czyli idealnie dla studentów podczas sesji! Dziękujemy :) A propos, czy masz może jakieś wskazówki, jak się wspomagać przy intensywnym wysiłku intelektualnym i niedoborze snu w tym czasie? Czy suplementy diety w postaci tabletek musujących z witaminami i kofeiną (np. Plusz Sesja) są dobrym pomysłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest od tym post na blogu. Serdecznie zapraszam.

      Usuń
    2. Studenci, a jedzą krewetki? Za "moich czasów, a było to raptem 5 lat temu, garnek pomidorowej musiał wystarczyć na trzy dni 😁

      Usuń
  23. Małgosiu uwielbiam buraki czy z niedoczynnością mogę je jeść codziennie?Jem surowe,kiszone albo pieczone.Czy pieczone maja wysoki indeks glikemiczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz jeść buraki bez obaw. Pieczone mają niskie IG z uwagi na skrobię oporną i do tego są smaczne.

      Usuń
  24. Czy ktoś z Was stosował witaminy dla kobiet w ciąży Solgar?Ewentualnie Earth Source z Solgar? Proszę Was o opinie czy warto? Jakie efekty? wyniki badań?

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Małgosiu. Na wstępie dziękuję Ci za ogrom pracy jaką wkładasz w tworzenie tego miejsca - skarbnicę wiedzy :) Piszę jednak nie w temacie dzisiejszego posta. Mianowicie zrobiłam badania tarczycy. Wyniki są następujące: TSH 1.001 ulU/ml; FT3 5,88 pmol/l; FT4 11,04 pmol/l. Mój ginekolog twierdzi, że wyniki są w porządku, jednak od kiedy stwierdził, że tabletki antykoncepcyjne (które biorę) nie mają wpływu na tarczycę, nie za bardzo mu ufam. Serdecznie proszę Cię o opinię.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma powodów do niepokoju ale biorąc tabletki warto raz na pół roku sprawdzać tarczycę.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  26. Małgosiu proszę o poradę. Jestem mamą dwójki dzieci 16 latka dziewczynka i 13 latek . Jakie badania krwi powinnam im zrobić i z jaką częstotliwością tak w ciągu roku. Chodzi mi o badania takie profilaktyczne , na jakie zwrócić szczególną uwagę w ich wieku?.
    Z góry dziękuję za odp i ogólnie za to że o nas tak dbasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profilaktycznie wystarczy morfologia podstawowa raz w roku.

      Usuń
  27. Chcialam zamowic ksiazke,ale widze ze dalej nie ma wysylki za granice...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niestety nie będzie.Pytalam Małgosie i chodzi o jakas biurokracje zwiazana ze sprzedażą za granice.Najlepiej zamówić do kogoś w PL i ta osoba niech ci wyśle,ja tak chce zrobić.

      Usuń
  28. Zapiekanka z cukinia i batatem przewspaniała:) Pierwszy raz jadłam batata. Musiałam wydłużyć czas zapiekania. Po 25min. był twardy. W sumie nie wiedziałam jaki ma być ale po 35 był rewelacyjny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze Małgosiu czy cukrzycy mogą taka zapiekankę(cukinia + batat) jeść spokojnie? czasami...

    OdpowiedzUsuń
  30. Z INNEJ BECZKI, MAŁGOSIU JUŻ OD DŁUGIEGO CZASU ZMAGAM SIĘ Z ŁUPIEŻEM, BYŁAM U DERMATOLOGA, U TRYCHOLOGA I NIC NIE POMAGA, ZAZNACZAM , ŻE BARDZO CZĘSTO KORZYSTAM Z TWOICH JADŁOSPISÓW PO PROSTU STARAM SIĘ JADAĆ ZDROWO.... JUŻ NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM PROBLEMEM PORADZIĆ:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstaw cukier i zrob badania na nietolerancje. Mnie,jak sobie pofolguje,to bardzo swedzi skora,szczegolnie wieczorami.

      Usuń
  31. Gosiu podpowiedz jak lepiej robić w dzień kiedy sobie dluzej pośpimy i nie ma jak jeść co 3-4 godziny
    1. czy lepiej skrócić czas między posiłkami do np.2 i pół godziny
    2. czy zmniejszyć ilość posiłków do 4 zachowując dobową kaloryczność ???

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam krewetki z makaronem, a jeszcze bardziej lubię zapiekane

    OdpowiedzUsuń
  33. Gosiu norma żelaza to 150, a ja mam 162,9. Czy jest się czym martwic? Jak mam to zbic,w internecie jest tyle srprzecznosci. Przechodzę za wegetarianizm, ale czy mozna jesc orzechy i kasze. W jednych źródłach piszą że mozna, a w innych że nie. Proszę doradz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechy i kasze można. A ferrytyne jaką masz?

      Usuń
    2. Kurcze, nie miałam badanej ferrytyny. Jak będę w domu to zbadam to jeszcze. Gosiu a jeszcze spytam, wszelkie strączki mogę jesc?

      Usuń
  34. Małgosiu, bardzo niechętnie piszę to pytanie, bo wiem że nie od tego jest Twój blog, ale sprawiłaś że ufam Ci bardziej niż normom lekarskim. Poniekąd za Twoją namową zrobiłam badania hormonów, niby są w normie, ale powiedz mi jak ty uważasz? Czy to dobre wyniki?
    T4-1,20
    TSH-3,65
    DHEA-S-259,60
    Progesteron-14,18
    Oraz bardzo wysoka prolaktyna: 856,0
    Czy to jest przyczyna mojego trądziku pomimo dorosłości? Albo wzdęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TSH i prolaktynę masz za wysoką. Zbadaj nietolerancje i anty TPO. No i ta prolaktyna strasznie wysoka. Czy masz regularne miesiączki? Założę się że nie.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  35. Małgosiu, mam pytanie. Mój brzuch rano jest idealnie płaski, a wieczorem wygląda jak balon i jest twardy. Jestem osobą aktywną fizycznie, ćwiczę 4 razy w tygodniu, staram się pić przynajmniej 1,5 l płynów dziennie i zdrowo się odżywiać. Co może być przyczyną? Czy może to wynikać z nietolerancji pokarmowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przyjrzeć się temu co jesz i czy zawsze jesteś wzdęta czy nie. Jeśli jesteś wzdęta po wszystkim co jesz, warto wykonać testy na nietolerancje.

      Usuń
  36. Gosiu jesli na tescie FD wyszla mi lekka( jasny kolor) na gluten i pszenice to czy moge jesc chleb zytni albo makaron durum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu bardzo prosze Cie o odpowiedz......

      Usuń
    2. Nie. Ani żyta ani durum.
      Ale warto aby test zinterpretował specjalista. Już tyle razy się spotkałam z błędną interpretacją zwłaszcza kolorów jasnych że ludzie by eliminowali z diety zupełnie niepotrzebnie wiele produktów. Jeśli kupiłaś test u mnie, pamiętaj że masz interpretację i szczegółowy opis w cenie. Jeśli u kogoś innego, warto aby ten ktoś zinterpretował.

      Usuń
  37. U ciebie Gosiu. I czekam wlasnie na interpretacje.. Eh..to juz nie wiem co jesc :/ Marta

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajny, prosty przepis, właśnie zrobiłam i zajadamy się z narzeczonym :) dodałam jeszcze soku z cytryny, który pasuje do krewetek i nadaje fajnego kwaskowatego aromatu całości.

    OdpowiedzUsuń